Nie ulega żadnej wątpliwości, że obecne książki telefoniczne prezentują bardzo wysoki poziom zawartych w nich danych. Są dokładne, często aktualizowane i coraz bardziej dostosowują się do potrzeb swoich klientów. Czy to jednak wystarcza aby zupełnie zawładnąć rynkiem oferującym poszukiwanie firm i instytucji? Okazuje się, że nie.
Każdy z wydawców oferujących na polskim rynku książki telefoniczne popełnia jeden zasadniczy błąd. W zbyt dużym stopniu skupia się na wydaniach tradycyjnych odstawiając branżę internetową niejako na drugi plan. Co prawda istnieją serwisy internetowe Panoramy Firm, PKT czy TP Ditel, na których każdy z nas może odnaleźć potrzebne dane tele-adresowe do firm, jednak nie są one odpowiadające obowiązującym standardom i wymogom internautów.
Chcąc utrzymać wysoką pozycję internetową należy bowiem korzystać ze wszystkich najnowszych technologii i tendencji występujących w Sieci. Coraz większa konkurencja powoduje bowiem, że ciężko jest pozyskać duże grono użytkowników serwisu, przy jednoczesnym wzroście udziałów na rynku. Tymczasem serwisy wydawców książek telefonicznych absolutnie niczym się nie wyróżniają spośród pozostałych storn. Prezentują one jedynie proste wyszukiwarki, a to stanowczo za mały, żeby przekonać do siebie nowoczesnego internautę.
Oczywiście zapotrzebowanie na bardziej nowoczesne usługi w sieci zostało bardzo szybko zauważone, a na skutki nie trzeba było długo czekać. Rolę serwisów wystawców książek telefonicznych zaczęły stopniowo przejmować serwisy geolokalizacyjne, które w ostatnim czasie zyskują bardzo dużą popularność. Główna idea tych serwisów polega na wyszukiwaniu firm, instytucji i przedsiębiorstw z jednoczesnym uwzględnieniem ich lokalizacji. Wpisując przykładową frazę "hydraulik, warszawa" wyświetla się nam nie tylko lista zakładów wraz z adresami i numerami telefonów, ale także ich dokładna lokalizacja na mapie.
Korzyści z takiego rozwiązania są wielowymiarowe. Po pierwsze nie jesteśmy zmuszeni szukać odnalezionej wcześniej firmy na mapie, ponieważ wszystkie informacje mamy od razu podane i możemy z łatwością zapoznać się z dogodnym dojazdem do firmy i jej dokładnym położeniem. Dodatkowo dzięki zintegrowaniu przeglądarki z miejską mapą mamy możliwość wyszukania jedynie usługodawców znajdujących się w określonym promieniu od naszego miejsca zamieszkania. Jak więc widzimy główną zaletą tego typu serwisów jest przedstawienie możliwie największej ilości precyzyjnych informacji, a to wszystko za pomocą kilku kliknięć.
Popularność tego typu serwisów nie bierze się jednak jedynie z korzyści osiąganych przez klientów. Również sami przedsiębiorcy mogą bowiem dzięki nim w znaczący sposób poprawić funkcjonowanie i obroty swojej firmy. Każdy z najpopularniejszych serwisów tego typu oferuje bowiem możliwość darmowego zgłoszenia firmy do bazy danych. Przesyłając dokładne dane, możemy podać potencjalnym klientom wszystkie najważniejsze informacje, a my sami mamy możliwość dotrzeć do bardzo szerokiego grona internautów. Dodatkowo taka forma reklamy nic nas nie kosztuje, a jak pokazują statystyki jest bardzo skuteczna.
Wobec wszystkich korzyści jakie niosą ze sobą serwisy geolokalizacyjne trudno się dziwić, że ich popularność cały czas rośnie. Sam serwis zumi.pl, będący obecnie jednym z liderów tego rynku, może pochwalić się ponad 4,5 mln realnych użytkowników. Do tego warto zauważyć, że większość ludzi którzy odwiedzają ten serwis, nie rejestruje się na nim, ponieważ nie jest to wymagane do wyszukiwania.
Oczywiście liczby tego rzędu jednoznacznie dowodzą, że serwisy geolokalizacyjne stały się ostatnio dużo popularniejsze od książek telefonicznych. Śmiało jednak mogę powiedzieć, że nie wynikło to na skutek ostrej rywalizacji. Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że wydawcy książek telefonicznych oddali rynek internetowy bez walki, a ich serwisy sprawiają wrażenie nie rozwijanych. Czy możliwe jest jednak odwrócenie tych propozycji? Oczywiście taka sytuacja jest możliwa, jednak wymagałaby od TP Ditel, PKT czy Panoramy Firm bardzo wiele pracy. Przede wszystkim ich polityka musiałaby się zmienić pod kątem dużo bardziej ofensywnej walki o internautów. Serwisy firmowe, które obecnie funkcjonują wymagałyby stworzenia ich od nowa i dostosowania do najnowszych trendów obowiązujących w Internecie. Dodatkowo musiałyby one być cały czas rozwijane pod kątem maksymalnego dostosowania się do potrzeb internautów. Czy jednak naszych wydawcom wystarczy chęci i ambicji na tego typu przedsięwzięcia? Trudno to przewidzieć. Na pewno jednak niełatwo im będzie przekonać do siebie użytkowników Sieci, którzy już zdążyli już zadomowić się na serwisach geolokalizacyjnych.