Krótka analiza rynku książek telefonicznych w Polsce.

Jak wiadomo książki telefoniczne są obecne z nami wszędzie tam, gdzie telefony. Z roku na rok wydawcy zmuszeni są zatem powiększać nakłady oferowanych publikacji, a ogólna liczba użytkowników cały czas rośnie. Nie każdy sobie jednak zadaje sprawę jak duża i dochodowa jest ta dziedzina gospodarki. Warto chociażby zaznaczyć, że sam tylko rynek yellow pages w Polsce wycenia się na ok. 300mln złotych, a to przecież jedynie część obszaru jakiego dotyczą książki telefoniczne. W takiej sytuacji trudno się zatem dziwić, że cały czas toczy się zaciekła walka o klienta. Trzech głównych wydawców czyli Ditel, PKT i Eniro Polska ma praktycznie monopol na tego typu usługi i to właśnie w obrębie tych firm toczą się największe wojny marketingowe.

Zmiany jakie możemy zaobserwować toczą także samej struktury tych firm. W ciągu zaledwie kilku lat sama firma Ditel została najpierw wyodrębniona z komórek TP SA, a następnie kupiona w 2006r. przez firmę European Directories, która w tym samym roku dokonała także zakupu firmy PKT, skupiając tym samym dwóch największych graczy na rynku. Eniro Polska pozostaje natomiast cały czas autonomiczną filią szwedzkiego koncernu Eniro, a swoich dotychczasowych działaniach praktycznie podporządkowała sobie yellowpages.pl. Co jednak ciekawe zmiany kierownictwa i właścicieli tych firm nie mają znaczącego wpływu na finalny wygląd produktów.

Oczywiście każdy z wymienionych wydawców stara się cały czas pozyskiwać nowych klientów. W tym celu książki telefoniczne oferowane na polskim rynku z roku na rok stają się coraz bardziej dopracowane. Jednocześnie każda z firm stara się dostosowywać swoje produkty do indywidualnych potrzeb klientów, choć mają różne drogi na osiągnięcie tego celu. Ditel stawia na duże zróżnicowanie swoich produktów oferując nam aż 74 różnych wersji książek, różniących się miedzy sobą formą w jakiej zostały zawarte oraz grupą do której są skierowane. PKT stara się natomiast stworzyć obraz firmy nowoczesnej, która chce towarzyszyć nam na każdym kroku. W realizacji tego celu mają pomóc liczne udogodnienia wpływające na ergonomię użytkowania produktów, oraz mobilność samych książek. Domeną wydawcy Panoramy Firm jest natomiast Internet, gdzie jest on na chwilę obecną najbardziej rozpoznawalną marką. Co istotne, Eniro Polska zadbała, aby wyszukiwarki Panoramy Firm pojawiły się na możliwie największej ilości najważniejszych polskich serwisów, a trzeba przyznać, że efekty tych działań jest naprawdę zauważalny.

Cichym konkurentem książek telefonicznych, jaki ostatnio powstał w Internecie są natomiast serwisy geolokalizacyjne oferujące wyszukiwanie instytucji, wraz z ich jednoczesnym zobrazowaniem na mapach miasta. Tego typu rozwiązania są stosunkowo młode, jednak doskonale trafiają w potrzeby internautów. Na chwilę obecną jedynym wydawcą książek telefonicznych, który zdecydował się uruchomić podobny serwis jest natomiast Eniro.

Cechą charakterystyczną polskiego rynku książek telefonicznych jest także stosunkowa duża działalność wszelkiej maści oszustów. Wiele nieuczciwych firm wykrada bowiem dane oficjalnym wydawcom, które następnie publikowane są w ich własnych publikacjach. Nieobce jest nam także zjawisko podszywania się pod przedstawicieli firm telekomunikacyjnych celem zdobycia danych, lub obrotu trefnymi podróbkami książek. Tego typu działania mają jednak charakter marginalny, a coraz wyższa świadomość klientów, skutecznie hamuje jego rozwój.

Zdarza się jednak, że główni wydawcy także postępują w sposób nie do końca zgodny z prawem. Tego typu incydenty dotyczą jednak najczęściej antyreklamy, rozpowszechniania nieprawdziwych informacji, oraz używania nieobiektywności i nadużyć w reklamach. Mimo to tendencja do tego typu zdarzeń wydaje się być spadkowa, a cały rynek ma coraz spokojniejszy charakter. Kolejne lata nie powinny przynieść nam jednak rewolucyjnych zmian. Z całą pewnością możemy spodziewać się dalszego udoskonalania produktów, oraz wprowadzaniu książek telefonicznych na nowoczesne platformy technologiczne. Jakby jednak nie patrzeć charakter zmian jest wybitnie korzystny dla potencjalnego użytkownika. Korzystanie z baz danych oferowanych przez wydawców staje się bowiem czynnością coraz prostszą i szybszą, a produkty które do nas trafiają w znacznym stopniu odpowiadają naszym rzeczywistym potrzebom.